Od kiedy zwracam uwagę na tematy rozmów w społecznościach ludzi stawiających pierwsze kroki w IT, zauważam często pojawiające się pytanie: “czy język angielski jest w branży IT bardzo ważny?”.
W trakcie rozmowy bardzo często okazuje się jednak, że stajemy się ofiarami nieumiejętnego zadawania pytań i mimo odpowiedzi wielu osób nadal nie czujemy aby zaspokoiły one nasz głód wiedzy oraz walidacji.
W tym konkretnym przypadku, właściwym pytaniem, tworzącym przestrzeń na wartościowe odpowiedzi byłoby coś podobnego do “Czy są firmy, które zatrudniają ludzi bez znajomości angielskiego?”
I na tak postawione pytanie, można odpowiedzieć bardzo szybko i zamknąć dyskusję w kilka minut, zamiast rozgrzebywać mnóstwo wątków pobocznych, które nie mają szansy na uwzględnienie kontekstu w którym znajduje się osoba pytająca oraz dają ogromne pole do popisu dla ego odpowiadających.
Odpowiedź na powyższe pytanie brzmi – tak, jak najbardziej istnieją takie firmy. I właśnie ta informacja powinna Cię na tym etapie interesować, bo reszta firm nie ma znaczenia podczas gdy szukasz pierwszego miejsca do zaczepienia się i spróbowania swoich sił w tej branży.
A w międzyczasie uczysz się tego czego potrzebujesz, aż dojdziesz do punktu w którym nie musisz zadawać tego oryginalnego pytania bo Cię ono nie dotyczy.
Dla każdego kto zastanawia się czy jest wystarczająco dobrym by znaleźć pracę polegam przetestować swoje siły w realnym świecie, zamiast zapychać sobie głowę setkami porad ludzi z sieci, którzy nigdy Cię nie spotkali i nie mają pojęcia o Twoim faktycznym położeniu.
Spróbuj swoich sił w kilku rozmowach rekrutacyjnych a rekruterzy już bardzo chętnie powiedzą Ci czy się nadajesz czy nie. Żadna odpowiedź z sieci nie będzie nawet odrobinę bliska wiarygodności, jaką możesz uzyskać poprzez faktyczne wystawienie się na pole bitwy.
Niech realny rynek zweryfikuje Twoje silne i słabe strony, a jeśli już musisz otrzymać weryfikację wstępną, to daj uderz na priv, umówimy się na 15 minutową rozmowę Skype w języku angielskim i dam Ci znać jak prezentujesz się na tle konkurencji 😉
Mniej zastanawiania się, mniej szukania zewnętrznej walidacji. Po prostu bierzmy się do roboty!
PS. I uczmy się zadawać lepsze pytania, bo nieumiejętnie zadane pytanie sprawia, że ego odpowiadających skupia się na nich zamiast próbować wnieść wartość w życie osoby szukającej pomocy.
Wielu ludzi chętnie Ci pomoże bo mają dobre intencje, jednak musisz im to ułatwić oraz starać się nie wystawiać na próbę ich umiejętności dyscypliny myśli i słów.
Link do podcasta, w który mówię na ten temat odrobinę więcej: